Sudety Nieoczywiste: Z Lądka-Zdroju na Borówkową

Zaproszenie do wędrowania po okolicach Lądka-Zdroju opisywałam dwa tygodnie przed tragiczną w skutkach powodzią. Rzeczywistość tego miejsca się zmieniła. Wierzę jednak, że to miasteczko będzie znowu pachnieć świeżo zmieloną kawą, powita turystów Nepomukiem na starym moście i otuli swoją gościnnością podczas kolejnego Festiwalu Górskiego. Ale nie stanie się to bez Was, NAS!

Pozwólcie się dziś porwać w Góry Złote. Spakujcie plecak, wyśpijcie się, a rano nie spóźnijcie się na pociąg…

Jest rześki poranek. Stoimy na lądeckim rynku, podziwiając barokową kolumnę świętej Trójcy i czekając na otwarcie kawiarni Klahra. Jesteśmy jej pierwszymi klientami – wypijamy najlepszą kawę, którą przyjdzie nam pić tego dnia i ruszamy na szlak. Kierujemy się w stronę Lutyni i żegnamy się z wartką Białą Lądecką, która towarzyszyła nam przez chwilę wędrówki. Pierwszy przystanek przy kościele pw. świętego Jana Nepomucena w Lutyni pozwala na chwilę oddechu. Jest tutaj też wiata turystyczna, więc odpoczynek jest usprawiedliwiony, a nawet wskazany. Wioskę opuszczamy szlakiem czerwonym, zabudowania znikają, a zaczyna nas pochłaniać natura, jej zapach, dźwięki i kolory. 

Zatrzymujemy się w Skalnym Wąwozie, przez który prowadzi droga do Wrzosówki. Liczne gnejsowe skałki zdają się być wciągane przez siły nieczyste w głąb ziemi. Może stąd druga, mroczna nazwa tego miejsca – Piekło? Ruszamy dalej, aby i nas nic nie wciągnęło. I chyba się udało – wychodzimy na dużą polanę, gdzie dostrzegamy kilka zabudowań Wrzosówki – w tym kościółek pw. świętego Karola Boromeusza. Wieś zdaje się być wyludniona, aż trudno uwierzyć, że jej początki sięgają XVII wieku, a w szczycie rozkwitu tej społeczności żyło tu aż 120 mieszkańców! Uraczeni widokiem (tak, to ten moment, kiedy jesteśmy już na tyle wysoko, że możemy wzrok rzucić hen, hen na dalekie zbocza gór), rozpoczynamy podejście na Borówkową. W zachwyt wpadamy widząc Białą Studnię i Źródło Łucji – to miejsca gdzie można zaczerpnąć zimnej wody. Kilka kroków dalej oczom ukazuje się charakterystyczna wieża stojąca na szczycie Borówkowej – jesteśmy! Odpoczynek, kofola z czeskiej budki i wdrapanie się na punkt widokowy – to plan na kolejne (co najmniej!) pół godziny. Fantastyczna panorama na każdą stronę świata jest idealną nagrodą dla tych, którym zechciało się rano wstać na pociąg.

Kolejne kroki skierujemy na graniczny szlak czerwony. Łagodnie tracimy wysokość 900 m. n. p. m. i po niecałej godzinie dochodzimy do Przełęczy Różaniec. Dziś górują nad nią potężne drzewa, jest to miejsce przecięcia się kilku ścieżek… A niegdyś osada, z karczmą, kaplicą i kilkoma domami. Miejsce uczęszczane, bo drogi łączyły Lądek Zdrój ze Złotym Stokiem i Bilą Vodą. Ja dziś z Wami schodzę od razu do Orłowca, ale kto ma siły i czas może wydłużyć szlak idąc na Jawornik Wielki.

Wchodzimy do wsi Orłowiec. Wieś położona wzdłuż potoku Orliczka jest bardzo rozciągnięta, więc mamy czas na poznanie jej historii i oglądanie kolorowych domostw. Nasza droga łączy się z Głównym Szlakiem Sudeckim i to on nas dalej doprowadzi do Lądka Zdroju. Warto wspomnieć, że prawdopodobnie wieś Orłowiec swoją obecną nazwę zawdzięcza twórcy GSS.

Część z Was może czuć się zawiedziona – czeka nas trochę wspinaczki jeszcze tego dnia. Szybko jednak opuszczamy zbocza Rasztowca i schodzimy do doliny, gdzie schowana przed światem jest wieś Wójtówka. Jeszcze jedno podejście, tym razem na zbocza Modzela. Szlak wydaje się tutaj znacznie mniej uczęszczany, więc obserwujemy oznaczenia, by przed zachodem słońca zejść do Lądka. Las coraz więcej przepuszcza światła, mijamy pierwsze zabudowania Lądka Zdroju! Dla tych, którym ciągle mało polecam odbić w kierunku dawnego wyrobiska wapienia – Pieczary Zbójników (na mapach także: Jaskinia Wapienna).

I znowu spotykamy się z Białą Lądecką, która jest towarzyszką życia lokalnej społeczności. Ta już zdaje się być pochowana w swoich domach, bo na ulicach jakoś pusto… Na nas też czas. Łapiemy ostatni transport do domu, albo zostajemy na noc. Kolejny dzień na pewno nas czymś tu zaskoczy…

P.S.
Opis szlaku był aktualny na sierpień 2024. Pamiętaj, aby przed przyjazdem upewnić się, czy szlak, który wybrałeś jest udostępniony dla ruchu turystów, a Twoja wędrówka bezpieczna.

Ziemia Kłodzka wciąż zmaga się ze skutkami powodzi… Zachęcamy wszystkich do wsparcia zbiórek środków m.in. tej organizowanej przez ludzi skupionych wokół Festiwalu Górskiego:

https://zrzutka.pl/powodzianom

A tych, którzy chcieliby wesprzeć turystykę na Ziemi Kłodzkiej – serdecznie zapraszamy na zaplanowane w ramach „Weekendu z Przewodnikiem” na weekend 23-24.11.2024 r. wycieczki po uzdrowiskach tego regionu:

23.11 Duszniki-Zdrój:

https://go.decathlon.pl/l/weekend-z-przewodnikiem-duszniki-zdroj-muzyczny-spacer-po-kurorcie/d84e5bb7-0c31-4e1d-ad7f-62bfacc780a2

24.11 Lądek-Zdrój:

https://go.decathlon.pl/l/weekend-z-przewodnikiem-ladek-zdroj-spacerem-przez-uzdrowisko-i-okolice/b86e57a2-e34c-4b83-a7c0-63b7c2485017

Tekst: Gosia Hartwich

Zdjęcia: Gosia Hartwich, Ania Zaleska

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.